Kurcze aż mi się wierzyć nie chce, kiedy czytam Wasze posty. Wczoraj wróciłem z Borów Tucholskich i mimo że tym razem nie miałem wiele czasu wolnego, bo "tworzyłem" małe oczko wodne z siatkobetonu, jednak wybrałem się kilka razy na krótkie wypady w las i ... hiperporażka! Nie tylko nie spotkałem popularnych grzybków jadalnych, ale wogóle ani jednego grzyba przez łącznie 2-3 godziny wpatrywania się w runo leśne Nie liczyłem na borowiki, ale żeby nie napotkać nawet mini kurki czy muchomorka No i w efekcie do galerii moge póki co wklejac tylko zdjęcia "nie-grzybowe". Ale może już niedługo to się zmieni?
Pozdrawiam wszystkich