Korzystając z nadejścia wiosny ostatnio wybrałem sie w plener postrzelać z nowego nabytku - HW77k 4,5.
Oto moje uwagi:
+ starannie wykonany karabinek. Zero plastiku, którego nie cierpię.
+ kultura pracy mechanizmów. Prawie zero brzęczenia sprężyny, chociaż Niemcy mało smaru dali.
+ mały odrzut, a raczej jego brak. W zależnoćic od śrutu jest od trochę miejszy lub większy, ale zawsze mały. Celownik powinien wytrzymać.
+ małe rozmairy
+ stała lufa
+ bardzo celny karabinek. Bez problemu można trafić (z otwartych p.c.) w pudełko po śrucie, czy puszkę po redbulu.
+ niezły regulowany spust - opór.
- szczerbinka zbyt blisko oka
- język spustowy zbyt waski i brak ustawienia w pod kątem
- brak regulacji odległości spustu od chwytu. Osoby o małych dłoniach mogą mieć problemy z chwytem i ściąganiem spustu.
- odkręcające się śruby w tym śruba muszki
To tyle.
Po testach z celownikiem optycznym umieszczę zdjęcia. Zmodyfikowano 24.01.05 r A oto i one:
Warunki w jakich przeprowadziłem test:
- strzelnica całkowicie zadaszona (w budynku) Magnum Poznań = 0 ( słownie: zero) wiatru. Już nic teraz nie mogę zrzucić na ten wiatr, że mały podmuch z prawej, z tyłu itp.
- dystans 50m
- celownik Bushnell Elite 3200 4-12x40 świeżo po naprawie, nareszcie...
- powiększenie x12
- montaż dampa
- złe jarzeniowe światło, trochę za ciemny był obraz,
- karabinek bez modyfikacji - prosto z kartonu,
- pozycja siedząca podparta o stolik,
- moc nieznana Na fakturze <17J... :?
- czarna kropka na kartce A4 ma średnicę 25mm
- 10 strzałów, do tarczy ppn 10: 11 strzałów lub 12. Nie pamiętam już.
Wnioski:
1. Ku mojemu zdziwieniu wszystkie śruty można było uznać za celne ( oprócz N. Spitz Kugeln). A to bardzo ważna informacja dla posiadacza 77k, gdyż ta wiatrówka nie skazuje na jeden lub dwa typy śrutu. Taką sytuację miałem kiedyś z D54 - tylko Baracuda, co wiązało się z częstszą wymianą sprężyny.
2. Podtrzymuję stwierdzenie, że baka jest za niska. Najlepsza byłaby regulowana baka lub stopka.
3. Język spustowy zdecydowanie za wąski. Sam spust pracuje doskonale. Odkryłem, że można wyregulować specjalnym kluczem pierwszą droge spustu, ale trzeba w tym celu częściowo rozebrać karabinek.
Wnioski odnośnie śrutu:
F&T Trophy – prawie idealny. Gdyby nie ten jeden odskok skupienie byłoby ok. 25mm. Ale trudno: test to test więc też to ująłem. Druga tarcza (pistolet 10m) to efekt trafień F&T Trophy. Te zaklejenia to nie moja robota. Taką miałem tarczę pod ręką.
JSB Exact 4,52 – skupienie układało się równomiernie. Bardzo dobry śrut. Nie wypadał z lufy tak jak 4,49.
Baracuda Match – bardzo dobre skupienie, ale za ciężki. Odczuwałem większy odrzut podczas strzału. Ewidentnie karabinek męczył się na tym śrucie.
Baracuda – to samo jak z Matchem, ale mniej celna. Po doświadczeniach z D54 stawiałem na więcej.
F&T – świetny śrut, ale może dzięki budowie miał większy opad.
Gamo ProMagnum – miłe zaskoczenie. Pomimo niestarannego wykonania w miarę celny śrut. Od razu widać co daje rotacja.
N. Spitz Kugeln – totalna klapa i nic więcej. Forma śrutu ( budowa) zdecydowania przewyższyła treść ( celność)
Wnioski końcowe: niezły karabinek do strzelania rekreacyjnego. Celność zupełnie wystarczająca. Może trochę za ciężki; z celownikiem ok. 4,6kg.
W planach:
- wymiana wnętrzności,
- montaż bezpiecznika :idea:
- zastosowanie regulowanej baki lub stopki,
- wymiana języka spustowego
- nagwintowanie lufy (montaż tłumika) i przesunięcię całego zaczepu lufy do tyłu :idea: